Cześć wszystkim (o ile jeszcze tu ktoś jest), dawno tu nic nie było (już chyba ponad rok, jak nie więcej) za co naprawdę przepraszam... W moim życiu działo się naprawdę wiele, niestety głównie przykrych wydarzeń przez które zaniedbałam jedną ze swoich pasji jaką jest pisanie opowiadań...
Wiem, że to takie głupie tłumaczenie... Ale po prostu wszystko mnie przerosło... Mam kurcze ledwo 18 lat (skończone co prawda w marcu, ale jednak) i już od roku zmagam się z problemami które mnie nie powinny dotyczyć, a jednak dotyczą... Nie daję rady z tym, po prostu, a jedynymi plusami tego jest fakt, że spełniłam swoje drobne marzenia... Jednak dzisiaj po ponad roku pewna osoba skomentowała mi kilka razy jeden z rozdziałów w tej "książce" i kurcze... Uświadomiłam sobie jak mi brakuje tego pisania... Ale mimo to zastanawiam się czy porzucić już kompletnie tą książkę mimo kilku pomysłów na nią, albo zakończyć ją szybko, czy lepiej spróbować wrócić do pisania nieregularnie rozdziałów... Jak myślicie? Byłby ktoś w ogóle zainteresowany tym jeszcze?
*Na zdjęciu ja z moim idolem w momencie kiedy byłam w najgorszej chwili, po koncercie, ale jednocześnie najszczęśliwsza*
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz